Zakupy
Obsesja zakupów
Czy jest granica, która oddziela przyjemność kupowania od obsesyjnego nałogu zakupów? Na podstawie obserwacji i badań, psychiatrzy zauważają coraz większą ilość osób, u których zamiłowanie do robienia zakupów zmienia się w nałóg wydawania pieniędzy na potrzebne i niepotrzebne rzeczy. Wzorcowym modelem jest pewna Amerykanka, która przez wiele lat wydawała zarobione pieniądze na kupowanie pluszowych zabawek. Jej kolekcja rosła w zastraszającym tempie, ale nie ona sama w sobie była zamierzeniem. Kobieta nie mogła się oprzeć każdej kolejnej zobaczonej w sklepie maskotce, po prostu musiała ją kupić. W momencie realizacji reportażu o niej samej i jej chorobie, bo tak w końcu stwierdzono, kamera pokazała ogromny garaż przy domu kobiety, wypełniony po brzegi pluszakami. Po otwarciu drzwi, zabawki wprost wysypały się na trawnik przed pomieszczeniem. Patrząc na nasze społeczeństwo robiące zakupy w sklepach, a szczególnie w działach spożywczych, można nieraz odnieść wrażenie, że ludzie przygotowują się na jakąś klęskę głodu lub nieurodzaju, ledwie pchając przed sobą wypełnione po brzegi wózki sklepowe. Czy wynika to z nadmiaru pieniędzy, czy z obsesji zakupów, czy z zapobiegliwości – tu już rola socjologów i psychologów. We wszystkim, tak i w robieniu zakupów potrzebny jest umiar i rozsądek. Ale jeżeli wymyka się to z pod kontroli, to może zasięgnąć lekarskiej porady?